3 września 2022r. odbyły się regaty klubowe, na które zaprosiliśmy również żeglarzy z innych klubów nad jeziorem Pławniowickim.
Oto krótka fotorelacja.
3 września 2022r. odbyły się regaty klubowe, na które zaprosiliśmy również żeglarzy z innych klubów nad jeziorem Pławniowickim.
Oto krótka fotorelacja.
Okres wakacji to czas wzmożonej aktywności rejsowej naszych klubowiczów. W lipcu, w ciekawych rejsie uczestniczyli Beata i Wojtek. Pod dowództwem kpt. Krzysztofa Baranowskiego na „Pogorii” żeglowali po Morzu Śródziemnym.
Mazury to jeden z głównych kierunków rejsów naszych klubowiczów. Janka i Marek tradycyjnie już obrali ten kierunek.
Od 12 do 19 sierpnia odbył się klubowy rejs pod nazwą „Porty Zatoki Gdańskiej”. Klubowy ponieważ załogę stanowili Łukasz „Morf” Kaleta i Mirek Kopeć, dwóch żeglarzy JK Bosman. Continue reading „Rejs klubowy Porty Zatoki Gdańskiej”
Nasz klubowy kolega Łukasz „Morfion” Kaleta nie odpuszcza, właśnie wrócił z kolejnego rejsu, który prowadził. Oto jego relacja. Continue reading „Kolejny rejs z cyklu „Pływaj z Morfem””
Nasi klubowicze Janka i Marek wybrali się w maju na rejs po zachodniej części Morza Egejskiego odwiedzając wyspy Zatoki Sarońskiej.
Niezapomniane widoki, cudowne morze i radość żeglowania świetnie oddają zdjęcia autorstwa Janki.
1 maja uroczystym apelem w którym uczestniczyli członkowie JK Bosman oraz zaproszeni goście i sympatycy, rozpoczęliśmy nowy sezon żeglarski 2022.
Oto fotorelacja z uroczystości.
Jak co roku w okresie świąt Wielkanocnych odbywa się ” Bałtyk z Jajem”, jest to impreza zorganizowana przez Proseils, na której można spotkać wspaniałych żeglarzy. Od kilku edycji bierze w niej udział nasz klubowicz Łukasz Morf Kaleta. Do tej pory płynął jako załogant, tym razem poprowadził, jako Kapitan jeden z 5 jachtów, które wzięły udział w rejsie. Był to Oceanis 390 S/Y Faworyt. Załogę stanowiły osoby zaprzyjaźnione z naszym Klubem oraz osoby z poza Klubu.
Relacja Łukasza:
Rejs rozpoczął się 14 kwietnia w marinie Cesarskiej – Gdańsk. Prognozy były niejednoznaczne, dla tego Kpt. Paweł Krakowiak kapitan jachtu Flagowego imprezy, który też dowodził naszą małą flotą postanowił pierwszy skok wykonać do Władysławowa, co pozwoliło załogom zapoznać się z jachtami, a prowadzącym jachty przyjrzeć się pogodzie.
Po dopłynięciu na miejsce był czas na odprawę i analizę pogody. Zapadła decyzja, że płyniemy do Dani, a dokładnie do Christiansø (Duńska wyspa położona niedaleko (około 10 Mm) od Bornholmu, wchodząca w skład małego archipelagu Ertholmene). Dopłynięcie zajęło nam ponad 30 godzin. Niestety prognozy, które pokazywały 7 B do 8 B z kierunku NNW (porywy ponad 30 węzłów) i fale do 2m – 2,5m sprawdziły się. Faworyt zniósł warunki dzielnie tak jak i jego załoga.
Po dopłynięciu na miejsce przywitała nas piękna słoneczna pogoda. Neptun postanowił nas chyba nagrodzić za trudy. Wysepki są przepiękne i jeśli tylko kiedyś będziecie płynąć na Bornholm to musicie nadłożyć te parę mil i je odwiedzić. Po jednym dniu odpoczynku przyszła pora pożegnać skaliste brzegi Christiansø i obrać kurs powrotny tym razem był to oczywiście tradycyjny port na trasach pełnomorskich startujących z zatoki, czyli? Tak …. jest to Hel.
Ewidentnie Pan mórz i oceanów nie chciał byśmy wrócili i zafundował nam ponad 20 godzin na silniku (z 77 godzin rejsu, na silniku spędziliśmy ponad 30). Podsumowując rejs 77 godzin ( w morzu 49 godzin na żaglach i 33 godziny na silniku) przepłynięte 336 mil morskich. Odwiedziliśmy Gdańsk, Władysławowo, Christiansø, Hel. Za rok znów popłyniemy i jak co roku planujemy dopłynąć do Szwecji.